Schudłam 12 kg.
Nie wiem czy dla siebie czy dla wbicia się w kanon.
|
||||||
|
Schudłam 12 kg. Pieprzenie takie to wszystko, co piszę…. Rozmawiałam wczoraj z „Człowiekiem, o którym jest ten blog” i po tej rozmowie nie wiem już kompletnie nic. Otóż Człowiek nie odzywał się do mnie pół roku bo się obraził. Wyjaśniliśmy sprawę jednak ja nie do końca poczuwam się do odpowiedzialności. I… i nie wiem czy tym razem ja chcę się do niego odzywać jeśli miałabym się za każdym razem zastanawiać czy jeśli coś powiem to on tego nie odbierze jako atak i znów się nie obrazi….. Coś we mnie siedzi w środku, nieokreślone coś, stale to samo coś, do tej jednej osoby. Zapomniałam o blogu. O własnym blogu. Bardzo marzyłam żeby odwiedić Szwecję. Na pewno tam wrócę, nie raz. Dużo bym dała za to żeby znów mnie całował bez opamiętania. Dużo bym dała żeby znów widzieć z BARDZO bliska te oczy. A tymczasem tylko mi się śni….
Przeglądam zdjęcia na portalu. Patrzę i… kiedy widzę ten krzywy uśmiech ściska mnie w dołku. Czuję motyle.
Ciekawe czy kiedyś przestanę tak reagować….? Niebieskie oczy na literę M. od których ściska w dołku. Shit! Czegoś mi brak, chyba towarzystwa mężczyzny, który byłby mi bliski i z którym czułabym się szczęśliwa. Tylko kobiety to robią…… Wydałam na buty jedną czwartą (!!!!!) swojej wypłaty. Nie było mi żal tych pieniędzy. |
||||||
|
© 2012 swiat-wedlug-fasolki - Wszelkie prawa zastrzeżone |
||||||